26 marca 2010

Nowe życie


Zaczynamy nowe życie. Powoli uczę się co wolno, czego nie. Wciąż się boję, że coś się stanie nieoczekiwanego, coś z czym sobie nie poradzę. Z wolna zaczęłam nawet coś dłubać. Do malowania jeszcze nie mam siły i czasu (cukier, jedzenie, insulina..., cukier, jedzenie, insulina...) ale już zaczynam tęsknić za pędzlem.

1 komentarz:

  1. "Bon courage!" - jak to mawiają Francuzi... Jestem z Tobą całym sercem i wszystkimi myślami. Dacie radę!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło gdy zechcesz zostawić ślad po sobie.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails