23 kwietnia 2010

Wiosna nie - wiosna

Wiosno, wiosno gdzie żeś ach gdzie? Zimno, mokro, chmurno, deszcz, wiatr a dziś nawet grad. Brrr... mnie jest zimno, jestem wieczną zmarzliną i telepię się jak osika w lesie. Zaczęłam filcować troszkę większe formy (to całkiem niezła i rozgrzewająca gimnastyka ;). Pierwsze podejście do szalika zaliczone. Jeszcze nie jest taki wieeeelki ale już bliżej niż dalej do czegoś co będzie formą przypominało szalik. Poza tym było to pierwsze podejście do falban z filcu. Powstały kołnierze - szaliki z ogromną broszką kwiatem w stylu wiktoriańskim. Mogą funkcjonować jako niekonwencjonalna ozdoba kobiecej szyi. Długość 65 cm, brosza kwiatowa wielkości 13x13cm. Kolory biały kremowy, zgaszony róż, gram fioletu i dwie szarości.












3 komentarze:

  1. dech zapiera,ciężko jest mi uwierzyć,że można takie cuda samemu uturlać...a klimat pana Grzegorza trafiony w dziesiątkę,jakoś tak mokro się zrobiło:))pozdrawiam i pięć promyków słońca ślę...:))

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki demonko :) całuski i dwie rybie łuski

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło gdy zechcesz zostawić ślad po sobie.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails