Za oknem skwar co najmniej jakby już był środek lata a nie wiosna.
Roślinki biedne, bo zaczynając się rozwijać na wstępie
już
odczuwają brak wody. Róże powyzdychały, hortensja ledwo się trzyma,
próbuje troszkę odbić. Może dlatego coraz większe kwiaty robię, jakby
szukając pocieszenia w filcowościach. A to ostatnie trzy. Oczywiście chętnych zapraszam do mojego ogródka.
