20 czerwca 2018

Szpital w Łagiewnikach

Czasem nie chcem, ale muszem. Z nieznanych przyczyn skoczyło mi ciśnienie i wylądowałam w Szpitalu w Łagiewnikach. Takie 7 dni niechcianego, niezapowiedzianego urlopu. Oczywiście nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, zrobili mi trochę badań, poobserwowali, dali nowe likarstwo i puścili do domu, więc więcej nie marudzę. Podzielę się zdjęciami ze Szpitala. Jeśli już gdzieś leżeć to tylko tam.






LinkWithin

Related Posts with Thumbnails