26 marca 2010

Nowe życie


Zaczynamy nowe życie. Powoli uczę się co wolno, czego nie. Wciąż się boję, że coś się stanie nieoczekiwanego, coś z czym sobie nie poradzę. Z wolna zaczęłam nawet coś dłubać. Do malowania jeszcze nie mam siły i czasu (cukier, jedzenie, insulina..., cukier, jedzenie, insulina...) ale już zaczynam tęsknić za pędzlem.

20 marca 2010

Życie

Życie jest okrutne. Myślisz, że wszystko wiesz, ze rozumiesz, że jeszcze tyle przed tobą. Niespodzianki, które przynosi nam los często przerastają nasze wyobrażenia. Czy myśleliście kiedyś o tym jak łatwo odejść stąd? Jakie kruche jest nasze jestestwo? jak łatwo los odbiera nam tą jedyną iskierkę? ... impuls życia. Wystarczył miesiąc..., mało brakowało, bardzo mało. Lekarze byli okrutni: nie wiemy czy mąż przeżyje, musi Pani czekać, czego się Pani spodziewa? Spodziewam się, że go uratujecie, że będzie nadal ze mną, że nie będę musiała więcej płakać... Wrócił ... jest już ze mną... uczymy się żyć od nowa. Mamy nową towarzyszkę życia, jesteśmy z nią już związani na zawsze. Ma nawet imię, które przyprawia mnie o dreszcze i strach: CUKRZYCA typu 1. Wiem... to nie wyrok, ale skazanie na wieczny strach i życie w stresie. Spadł czy jest za duży?, ile masz teraz cukru?, co jadłeś?, masz ze sobą cukierki?, cola jest w domu? a w samochodzie? Muszę się przyzwyczajać, choć jest to niezwykle trudne. Jak z tym żyć? Jeszcze nie wiem, jeszcze nie ogarniam, wciąż się boję, że znów się powtórzy stan sprzed miesiąca. Zaczęłam się modlić...



LinkWithin

Related Posts with Thumbnails